Aforyzmy, cytaty, sentencje na każdą okazjęAforyzmy, cytaty, sentencje na każdą okazjęAforyzmy, cytaty, sentencje na każdą okazjęAforyzmy, cytaty, sentencje na każdą okazję

Fragmenty książki  CZYTANIE WZBRONIONE  Dubravki Ugrešić

1 - 2 - 3 - 4

***

Zgoda na podstawowe założenie, że telewizja to najbardziej demokratyczne medium, oznacza gotowość do wypowiadania uproszczonych zdań o wszystkim z udawaną bądź prawdziwą naturalnością, innymi słowy - do produkowania banałów. Produkcję banałów można uznać za wyraz uprzejmości wobec wyobrażonego masowego odbiorcy, ale i wyższości (masowy widz jest głupcem). W procesie wytwarzania banałów zakłada się, że widzowie czują przyjemność, gdy mądre głowy wypowiadają w telewizji zdania, które oni sami też mogliby powiedzieć, a więc gdy niczym nie naruszają poczucia własnej wartości hipotetycznego większościowego konsumenta. (...) podczas gdy rynek często intelektualizuje banał, intelektualiści równie często banalizują intelekt.

***

Globalizacja to przede wszystkim synonim nowoczesnych czasów, w których praca (jakbyśmy znaleźli się w komunizmie) zrównana została z prawem korzyści. Ideologia globalizacja zdołała następnie spoić i zharmonizować dwie sprzeczne idee: ideę uniwersalizacji, a więc i koniecznej standaryzacji, oraz ideę nienaruszalnego prawa do specyficzności i odmienności. (...) Spektakl globalizacji przyozdobiony został starymi rewolucyjnymi ideami równości, braterstwa i wolności, które tym razem realizowane są w świecie bez granic. Z praktycznego punktu widzenia globalizacja to magiczny trik. Bo tylko magia może pomóc w tym, by proklamowany świat bez granic jednocześnie z n i ó s ł   i   z a c h o w a ł  państwowe, narodowe, etniczne, religijne, rasowe, geograficzne i inne granice.

***

Wartość kultury masowej, jakkolwiek to zabrzmi nieprzekonująco, można porównać do wartości kultury amatorskiej, która kwitła w czasach komunizmu i miała wielki popularyzacyjno-edukacyjny walor. Fundamentalnym założeniem rynku jest jego demokratyczność. Każdy jest mile widziany jako konsument, ale i jako wytwórca (każdy może wydać książkę, namalować obraz czy stać się gwiazdą pop). Podczas gdy w komunizmie - cokolwiek to miało znaczyć - entuzjazm amatorskich twórców szybko skląsł i ustąpili oni miejsca profesjonalistom, we współczesnej kulturze rynkowej nie słabnie, bo kultura masowa przynosi wielkie pieniądze. (...) Globalny rynek staje się tym samym polem transmisji i ekspansji kulturowych stereotypów.

***

Kultura monologu mocno się zakorzeniła we wszystkich sferach życia społecznego, włącznie z intelektualnym. Globalizacyjna egzaltacja komunikowaniem się, co zakłada dialog, realizowana jest w praktyce jako monolog. Dzisiaj po prostu każdy gorączkowo śpieszy, by wysłać światu wiadomość. Autopromocja stała się normą zachowania. Akt „artystyczny” czy też intelektualny jest najczęściej tylko urzeczywistnioną formą autopromocyjnej potrzeby. Na globalnym rynku wszyscy jesteśmy sprzedawcami, nawet wtedy gdy nie mamy wrażenia, że tak jest. (...) W globalnym świecie jednostka bardziej niż kiedykolwiek czuje swoją nieważność. Dlatego każdy głośno klepie swoje i nikt nikogo nie słucha. Słuchanie, powiadają, to podporządkowanie się dominacji innego.

***

Pisarz, który zabiera się do pisania o przyszłości, świadomie naraża się na ryzyko, że pewnego dnia okaże się figurą komiczną, bardziej komiczną niż jest w istocie. Prorokowanie to niewdzięczna działalność. Nawet jeśli wyjdzie na to, że proroctwa są prawdziwe, satysfakcja autora jest niewielka. Otóż, kiedy zaczynają się spełniać, ich autor już nie żyje albo jest na zawsze pogrzebany na polu trywialności. Najczęściej jedno i drugie. Na ogólnej skali wartości teraźniejszość zajmuje bowiem pierwsze, przeszłość drugie, a przyszłość najniższe, trzecie miejsce. Dlatego poważny człowiek niechętnie rozmyśla o przyszłości. (...) Dzisiaj, gdy błąkamy się wśród ruin utopijnych systemów (przede wszystkim komunistycznego) i wojen (powiadają, że w tej chwili toczy się ich blisko sto), przyszłość jakby gdzieś znikła.